W morzu śmierci. Wspomnienie syna
Bez kategorii Komentarze są wyłączoneNa okładce znana fala czarnych włosów z pasemkami siwizny. W niebo zapatrzona jest Susan Sontag – najciekawsza ikona nowojorskich intelektualistów. Na kartkach, które kryje okładka jej syn, David, rozprawia się z legendą matki i lekko zaburza wizerunek, na który Sontag pracowała całym swoim życiem. kobieta.wp.pl
Dyskusyjny Klub Filmowy Miłość Blondynki UG oraz Akademickie Centrum Kultury Alternator zapraszają na III edycję Erotikonu Filmowego.
Tradycją naszych dystrybutorów filmowych pozostaje to, że od wielu lat grudzień jest miesiącem wrzucania do kin zalegających odrzutów i czasem słusznego relaksu dla kinomaniaków, dla których po prostu nie ma nic ciekawego na ekranach. O dziwo, w tym roku wygląda to lepiej. I nie mówimy tylko o „Avatarze”.
„Listy z Hadesu” to mikropowieść pisana w formie pamiętnika i w realiach przypominających nieco fantasy, „Punktown” zaś jest zbiorem opowiadań SF. Co poza osobą autora, którym jest Jeffrey Thomas, łączy te wydane w jednej książce teksty? Ano, niestety, fakt, że oba w mniejszym bądź większym stopniu mnie rozczarowały.
Jako horror „Hypnos” nie sprawdza się wcale, jednak jako dramat psychologiczny radzi sobie niezgorzej. Dzieje się tak pewnie dlatego, że film nigdy nie był pomyślany jako horror i w poczet serii „Kino Grozy” musiał się dostać w wyniku wyjątkowo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności.
Dzisiejszego ranka w Londynie zmarł brytyjski pisarz fantastyczny Robert Holdstock. Miał 61 lat.
W sobotę wieczorem podczas Miedzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu ogłoszono laureatów Nagrody Wielkiego Kalibru oraz Nagrody Małego Kalibru.
Druga powieść w dorobku tegorocznej noblistki, Herty Müller, to lektura, która uwiera. „Dziś wolałabym siebie nie spotkać” czyta się źle, ale jeszcze gorsze są wnioski zeń płynące. Paradoksalnie, nie znaczy to, że po książkę powinni sięgać tylko masochiści.
– Pana wystąpienie sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Te ich obrażone twarze… – zaśmiał się i zaklaskał w dłonie jak dziecko. – Mój Boże, ludzie przejmują się domkami z kart, zamiast zajmować się czymś naprawdę ważnym. Miał pan absolutną rację, większość po prostu bawi się nadal w Indian. Zamienili strzelby z patyków na notesy naukowców i sztalugi artystów. Duże dzieci, które nigdy nie dorosną. I jak tu mówić z nimi o czymkolwiek istotnym?
Igor Wołoszyn to reżyser z ambicjami. Wielkimi ambicjami. Artystycznymi. Dlatego – na wzór amerykańskich twórców kina niezależnego – kręci filmy, których forma zdecydowanie przerasta treść. Intrygujące, wysmakowane, niekiedy nawet symboliczne sceny najczęściej skrywają niedostatki scenariusza i ogólny brak pomysłu na przesłanie. Chyba wystarczy, by niebawem zostać okrzykniętym reżyserem kultowym? Kto ma wątpliwości, powinien obejrzeć najnowsze dzieło Wołoszyna – dramat psychologiczny „Ja”.
To pierwszy nasz ranking, w którym zdanie czytelników pokrywa się ze zdaniem redakcji – „Lśnienie” Stanleya Kubricka najlepsze.
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie związanym z książką „
Trudno o bardziej stereotypowego bohatera kryminałów niż Harry Bosch. Przez długi czas niełatwo było też o lepiej napisane kryminały niż te z jego udziałem. „Punkt widokowy” przynosi zmianę.
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie promującym wydanie DVD filmu Ariego Folmana „Walc z Baszirem”.
Imperator i Lord Dingus pojmali księżniczkę. Jak jednak wyciągnąć z niej informacje o położeniu bazy rebeliantów?
Nim zasiądziesz do oglądania horroru, lepiej sprawdź, czy nie masz w pobliżu siebie któregoś z wymienionych przedmiotów. Bo istnieje duża szansa, że twój następny seans nie będzie filmowy, a spirytystyczny. Z tobą w roli głównej…
Kryminał, przewrotny moralitet, portret PRL, metafora stanu wojennego – to wszystko można odnaleźć w „Domu złym” Wojciecha Smarzowskiego. Jest niepokojący, niejednoznaczny, bywa odpychający. Mistrzowska, nowoczesna filmowa robota.
Bardzo ładny zestaw propozycji dwóch autorów (obu nagrodzimy) otrzymujecie w siódmej części cyklu plakatowych mash-upów (Conan rządzi!). Podziwiajcie i szykujcie siły do następnego konkursu. Na razie robimy małą przerwę, a o nowe propozycje poprosimy już w styczniu.
Ostatnie Komentarze